Mieszkanie dla minimalisty

Nie każdy z nas może być minimalistą. Okazuje się, że mieszkanie nawet w lekkim minimalistycznym stylu nie jest takim, w którym odnalazłby się każdy z nas. Przede wszystkim nie nada się to wnętrze dla osób kochających wnętrza z duszą. Nie ma tu starych mebli, nie ma dodatków w stylu vintage czy retro. To po prostu nie jest w tym stylu. Minimalizm to nie tylko wystrój mieszkania, ale także styl życia. Trzeba znajdować rzeczy, które są niepraktyczne i pozbywać się ich bez skrupułów. Owszem istnieje mniej i bardziej skrajny minimalizm. Ci mniej skrajni zostawiają pamiątki, wieszają fotografie na ścianach, nawet czasem pokuszą się o eklektyzm i wstawia do salonu kilka dodatków w starym stylu, ale dlatego, że są one praktyczne. Jeśli zaś chodzi o ten skrajny minimalizm? Zdjęcia są na komputerze, ewentualnie w pary albumach ukrytych gdzieś w szafach. Dom nie posiada żadnych dodatków. Meble nie posiadają witryn i otwartych półek, ponieważ jest to tylko marnotrawienie przestrzeni. Minimalizm opiera się na tym, że nie posiada się niczego, co nie jest potrzebne. Typowy minimalistyczny salon posiada aneks wypoczynkowy, najlepiej tylko z jednym fotelem lub bez. Kilka komód, stół i to wszystko. Oczywiście z dodatków ma miejsce prosta lampa stojąca, żyrandol, dywan – jeśli jest naprawdę potrzebny, bo podłoga bywa dla nas chłodna. Jednak minimaliści nie są nieszczęśliwi, choć wydawać by się mogło, że wnętrza są smutne. Nic bardziej mylnego. Minimaliści kochają oświetlone pomieszczenia, abstrakcje, ciekawe kształty oraz barwy lub fototapety na co najmniej jednej ścianie lub kolory fluo na dodatkach.

Both comments and pings are currently closed.